

„Chciałem tylko wyczyścić kurz i wymienić pastę termoprzewodzącą” – to zdanie, które w naszym serwisie słyszymy niezwykle często. Samodzielne dbanie o sprzęt jest godne pochwały, ale bez odpowiedniej ostrożności i wiedzy, rutynowy zabieg może zamienić się w poważną awarię.
Dokładnie tak było w przypadku ASUSa VivoBook S S5504VA, który trafił na nasz stół serwisowy. Po domowej konserwacji laptop po prostu umarł – przestał reagować na włącznik. Co poszło nie tak? Zapraszamy na techniczną relację z pola walki!
Diagnozę zawsze zaczynamy od podstaw. Podpięliśmy laptopa do zasilacza serwisowego i... kompletna cisza. Pobór prądu wynosił równe 0,00 A.
W głowie serwisanta natychmiast pojawia się pierwsza myśl: zwarcie w głównej linii zasilania (VIN/głównej gałęzi). To częsty scenariusz, gdy podczas demontażu omsknie się śrubokręt lub nie odepnie się baterii na czas.
Przystąpiliśmy do pomiarów rezystancji:
Główna linia zasilania: brak zwarcia.
Cewki zasilające poszczególnych sekcji: czysto, brak niepokojących niskich oporności.
Skoro nie ma zwarcia, to dlaczego prąd nie płynie do płyty? Dalsza weryfikacja wykazała, że mosfety zabezpieczające (wejściowe) były całkowicie zablokowane. Same klucze zostały oczywiście wylutowane i sprawdzone – były w 100% sprawne, nieprzebite. Coś po prostu nie pozwalało im się otworzyć.
W tym momencie łatwo ulec pokusie tzw. „naprawiania po objawach”. Całkiem niedawno gościliśmy w serwisie inny model – ASUS VivoBook Pro 15 M3500QC – z bliźniaczym problemem. Tam winowajcą okazał się uszkodzony układ ładowania (charger ISL9241HRTZ).
W nowym VivoBooku S5504VA na płycie pracował dokładnie ten sam układ. Podejrzenie padło na niego niemal automatycznie. Czy należało go od razu wymienić? Absolutnie nie. Rutyna to największy wróg skutecznej naprawy.
Zamiast bezmyślnie lutować nowy układ scalony, chwyciliśmy za sondy multimetru i schemat ideowy płyty głównej. Zaczęliśmy od dokładnego pomiaru sygnałów wokół chargera, aby sprawdzić, czy ma on w ogóle warunki do pracy.
Szybko trafiliśmy na trop. Na jednej z kluczowych nóżek układu brakowało sygnału zasilania P_CHG_DCIN_30:
Zamiast wymaganych około 19V, multimetr wskazał zaledwie 0.5V.
Skoro charger nie otrzymywał prawidłowego zasilania, nie miał prawa wystawić sygnałów sterujących (bramkowych) na mosfety wejściowe. Prąd z zasilacza był odcinany już na samym progu.
Idąc wstecz po ścieżkach na schemacie, dotarliśmy do źródła problemu. Winowajcą okazała się dioda PD9703, która odpowiada za przepuszczanie napięcia z linii A/D_DOCK_IN. Dioda uległa uszkodzeniu (najprawdopodobniej w wyniku mikro-przepięcia podczas podłączania taśm lub baterii w trakcie domowych prac) i nie przewodziła prądu tak, jak powinna.
[Gniazdo zasilania] ---> A/D_DOCK_IN ---> [ Uszkodzona Dioda PD9703 ] --x--> P_CHG_DCIN_30 (0.5V zamiast 10V) ---> Charger ISL9241HRTZ
Wymiana miniaturowej diody PD9703 przywróciła prawidłowe napięcie na chargerze. Efekt?
Mosfety wejściowe natychmiast się otworzyły.
Płyta zaczęła prawidłowo pobierać prąd.
Laptop ożył, bez problemu ładuje baterię i przechodzi wszystkie testy obciążeniowe.
Ten przypadek to idealny dowód na to, że właściwa diagnoza to absolutna podstawa w pracy serwisanta. Gdybyśmy zaufali intuicji i bazowali wyłącznie na „podobnym przypadku z ASUSa M3500QC”, wymienilibyśmy sprawny układ ISL9241HRTZ. Stracilibyśmy czas, wygenerowali niepotrzebne koszty, a laptop nadal byłby martwy.
Pamiętaj: jeśli Twój laptop potrzebuje czyszczenia, a nie masz w tym wprawy lub odpowiednich narzędzi (np. opaski antystatycznej) – lepiej oddaj go w ręce profesjonalistów. A jeśli już dojdzie do usterki, nie szukaj rozwiązań w ciemno. Dobry serwis zawsze zaczyna od schematu i pomiarów!
Masz podobny problem ze swoim ASUSem? Twój laptop nie reaguje na zasilacz? Skontaktuj się z nami – znajdziemy przyczynę, zamiast zgadywać!
Kategoria: serwis laptopów Asus Łódź
Tagi: konserwacja laptopa , ASUS , VivoBook , S5504VA , uklad ladowania , charger , ISL9241HRTZ
Zapraszamy do współpracy